Kupując znicz pomagasz bliźniemu - akcja Caritas przed Zaduszkami
Wtorek, 15 Października 2002 14:00
Znicze z logo Caritas rozprowadzane są przez październik i listopad w parafiach i przy cmentarzach wielu diecezji w Polsce.Warszawa, 25.10.2002
Znicze z logo Caritas rozprowadzane są przez październik i listopad w parafiach i przy cmentarzach wielu diecezji w Polsce. Z funduszy uzyskanych z ich sprzedaży kupowane są leki i żywność dla ubogich, a także zasilane są stypendia dla polskich studentów ze Wschodu i dofinansowywane budowy noclegowni czy domów opieki. Co roku zespoły parafialne Caritas sprzedają tysiące lampionów.
"Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" - ten cytat z wiersza ks. Jana Twardowskiego od wielu lat widnieje na zniczach Caritas. - Wszystkich Świętych i Zaduszki to nie tylko czas wspominania zmarłych. W tych dniach warto myśleć o żyjących i włączyć się do akcji "Płomyk nadziei" - twierdzi ks. Wiesław Kosicki, zastępca dyrektora Caritas lubelskiej. Uzyskane ze sprzedaży lampionów pieniądze wykorzystywane są w zależności od potrzeb poszczególnych diecezji. Lubelska Caritas od trzech lat przekazuje zebrane fundusze na stypendia dla studentów polskiego pochodzenia zza wschodniej granicy. Stypendium przyznawane jest na jeden rok akademicki: od października do czerwca. - W ubiegłym roku rozprowadziliśmy 8 tys. zniczy - wspomina dyrektor ks. Andrzej Głos. - Środki zebrane podczas akcji nie wystarczają na rozpatrzenie wszystkich podań, których w tym roku mamy ponad 20. W ubiegłym roku do Caritas zgłosiło się 10 studentów z prośbą o dofinansowanie, i udzieliliśmy im pomocy na ponad 20 tys. zł - dodał. Do tej pory ze stypendium Caritas lubelskiej skorzystało 34 studentów polskiego pochodzenia z Białorusi, Litwy, Ukrainy, Rumunii i Tadżykistanu. Wcześniej Caritas lubelska pieniądze ze sprzedaży zniczy przekazywała na rzecz księży pracujących na terenie byłego Związku Radzieckiego.
W rozprowadzaniu lampionów z logo Caritas pomagają wolontariusze i harcerze. Najwięcej zniczy sprzedaje się w archidiecezji warszawskiej - w zeszłym roku prawie 30 tys. - Kupujemy za to lekarstwa i żywność dla chorych i ubogich - powiedział dyrektor warszawskiej Caritas ks. Mirosław Jaworski. Część pieniędzy zostaje w parafialnych zespołach Caritas, gdzie najczęściej zgłaszają się potrzebujący. Fundusze przeznaczone są na bieżące potrzeby. Za to w diecezji drohiczyńskiej środki ze sprzedaży zniczy wspierają wakacyjne dzieło Caritas. - Nasza diecezja jest mała, dochód z lampionów jest niewielki - powiedział dyrektor ks. Walenty Wojtkowski. - Ale pieniądze w ten sposób uzyskane pomagają m.in. w remoncie Domu Miłosierdzia w Sokołowie Podlaskim.
Największego rozmachu akcja sprzedaży zniczy Caritas nabrała w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Lampiony można tam kupić przez cały rok, a nie - jak w innych diecezjach - tylko w październiku i listopadzie. - Sprzedajemy znicze tylko przy parafiach, nie ustawiamy stoisk przy cmentarzach - powiedział dyrektor Caritas szczecińsko-kamieńskiej ks. Piotr Pryma. - Pieniądze ze sprzedaży zasilają budżety parafialnych zespołów. W tym roku część środków przeznaczymy też na budowę noclegowni - dodał.
Akcja rozprowadzania zniczy z logo Caritas nie ma charakteru ogólnopolskiego. Prowadzi je połowa diecezjalnych oddziałów w Polsce.


















