Rok Caritas

To już 9. rocznica

jp2Podczas pielgrzymek musieliśmy bardzo często wyjmować Ojcu Świętemu z rąk różaniec. Wysiadał z samochodu, witał się z prezydentami czy ministrami, podając im dłoń razem z różańcem. Trzeba było go odebrać, by mógł się normalnie przywitać – wspomina ks. abp Konrad Krajewski, jałmużnik papieski, wieloletni ceremoniarz Jana Pawła II.

Nikt nie wie, ile tych różańców w ciągu dnia papież odmawiał. Ks. Krajewski przypomina znamienną wypowiedź papieża, która dla nas jest bezcenną wskazówką:  – Podczas jednej z wieczornych audiencji dla Polaków w pewnym momencie Ojciec Święty wyciągnął z kieszeni różaniec, podniósł go do góry i powiedział: „patrzcie, najprostszy egzorcyzm przeciw złu”. Potem chwilę się  zastanowił i dodał: „jeśli mu nikt jeszcze nie nadał takiego tytułu, to ja w tej chwili mu go nadaję jako papież Jan Paweł II”.

Wieloletni świadek świętości Papieża podkreśla znaczenie prostych form religijności:  – Jan Paweł II nie sięgał po żadne nadzwyczajne środki, które nie byłyby w zasięgu zwykłego człowieka: odmawiał różaniec, o godz. 15.00 koronkę do Miłosierdzia Bożego, w maju śpiewał litanię loretańską, w październiku – na dachu Pałacu Apostolskiego – odmawiał z siostrami różaniec. Codziennie odmawiał modlitwę do Ducha Świętego, której nauczył go ojciec. Karmił się pobożnością „zwykłą’ – pobożnością naszych rodziców i dziadków. Myślę, że jednym z owoców pontyfikatu Jana Pawła II powinien być nasz powrót do „normalności”. Do zwykłych codziennych praktyk religijnych.

Więcej o duchowości Jana Pawła II, z której warto czerpać na co dzień –  w kwartalniku Caritas.