Rok Caritas

Metropolita Krakowski napisał List do Chorych

Caritas Archidiecezji Krakowskiej

Publikujemy pełny tekst listu Metropolity Krakowskiego, ks. abpa Stanisława Dziwisza na XIV Światowy Dzień Chorego.

LIST DO CHORYCH
z okazji XIV Światowego Dnia Chorego

Kościół wierny Jezusowi Chrystusowi nieustannie przypomina o wielkiej godności każdego ludzkiego życia. W szczególny sposób troszczy się o ludzi chorych, cierpiących i słabych. Zawsze idzie śladami swojego Mistrza, do którego przynoszono ludzi cierpiących na różne choroby, by położył na nich ręce, dotknął swoją zbawczą mocą i przyniósł ulgę w cierpieniu, pocieszenie i zdrowie (por. Mt 14,34-36). Wsłuchuje się w nauczanie Pana Jezusa, który niestrudzenie pokazywał, że nie ma ludzi bezużytecznych. Każdy chory może swoje trudne doświadczenie łączyć z krzyżem Chrystusa i w ten sposób pomagać w zbawianiu świata.

Pragnąc zwrócić uwagę na szczególne miejsce chorych w Kościele, Sługa Boży Ojciec Święty Jan Paweł II w 1992 roku ustanowił Światowy Dzień Chorych wyznaczając datę 11 lutego - Święto Matki Bożej z Lourdes. Jest to dzień, w którym w liturgii wspominamy Matkę Bożą w tytule “Uzdrowienia Chorych”. Papież chciał w ten sposób podkreślić rolę Maryi w prowadzeniu do Chrystusa szczególnie ludzi słabych i cierpiących. Od tego czasu chorzy gromadzą się w dniu 11 lutego, by prosić Boga przez wstawiennictwo Jego Matki o pomoc w dźwiganiu krzyża choroby.

W tym roku Światowy Dzień Chorych jest uroczyście celebrowany w Australii, w Adelajdzie. Papież Benedykt XVI w tegorocznym Orędziu na XIV Światowy Dzień Chorego zwrócił naszą uwagę na choroby psychiczne, które stają się coraz większym problemem we współczesnym społeczeństwie.

W społeczeństwach wysoko rozwiniętych technicznie i ekonomicznie coraz częściej obserwujemy wzrastającą liczbę depresji i innych chorób psychicznych. Człowiek zagoniony za pracą i zarobkiem gubi siebie samego, tracąc sens i cel życia. Szybko się męczy i nie widzi celu codziennego wysiłku, pracy i życia w rodzinie. Ojciec Święty Jan Paweł II wskazywał, że jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest fakt, iż “człowiek próbuje żyć tak, jakby Boga nie było”. Pogoń za dobrami materialnymi, za karierą zawodową i awansem prowadzi do rozbicia więzi rodzinnych. Powiększa poczucie samotności, braku bezpieczeństwa i oparcia w najbliższych. Cierpią nie tylko ludzie dorośli, ale przede wszystkim dzieci i młodzież, w których rozdarcie rodziny, presja zmierzająca do osiągania coraz lepszych wyników i współzawodnictwa, pozostawia głębokie rany w psychice, a nawet prowadzi do samobójstw.

Niechrześcijańskie i nieludzkie jest wymuszanie coraz większego tempa pracy oraz ciągły nakaz zwiększania wydajności pod groźbą utraty posady. Z drugiej strony rozbudzana sztucznie potrzeba posiadania sprowadza osobę do roli konsumenta, pomijając jej najważniejsze, duchowe potrzeby. Czasem nawet duchowość człowieka jest traktowana jako towar na sprzedaż - stąd wielka propozycja namiastek “duchowego doskonalenia” z zastosowaniem mechanizmów psychoterapeutycznych niszczących osobowość człowieka. Odrzucenie norm moralnych także nie pozostaje bez wpływu na ludzka psychikę.

Trzeba przypomnieć, że żadna choroba nie jest karą Bożą. Pan Jezus uczył nas odważnego podejścia do człowieka chorego. Do niego przynoszono sparaliżowanych i przyprowadzano ślepych. On sam zbliżał się do trędowatych i odważnie stawał przed chorymi psychicznie czy też targanymi przez “złe duchy”. Uwolnił od strasznej choroby chłopca, którym zły duch rzucał po ziemi (Mt 17,14-21). Chrystus przełamywał lęk i niechęć wobec ludzi chorych umysłowo. Pokazał, że nie należy się bać i wstydzić choroby psychicznej, a człowiekowi dotkniętemu przez tę słabość i jego rodzinie należy się pomoc i wsparcie.

Uczniowie Chrystusa zawsze z wielkim szacunkiem patrzyli na ludzi dotkniętych chorobą psychiczną, widząc w każdym człowieku dziecko Boże. Szczególne zasługi w opiece nad nimi mają zakony żeńskie i męskie. Siostry zakonne w swoich domach i zakładach opieki przygarniają dzieci i dorosłych - chorych umysłowo, poświęcając się z całym oddaniem tej trudnej posłudze. Dziś pragnę wyrazić naszą wdzięczność za tę troskę o Chrystusa obecnego w tych nieszczęśliwych ludziach. Bóg zapłać za domy opieki społecznej, sierocińce i zakłady dla umysłowo chorych.

Wraz z Ojcem Świętym Benedyktem XVI zwracam się do wszystkich chorych z prośbą o modlitwę. Nie marnujcie swego cierpienia, ofiarujcie je wraz z Chrystusem Bogu Ojcu. Wspierajcie swoją modlitwą cały Kościół. Pamiętajcie o waszych pasterzach, o wszystkich opiekujących się wami, a także o tych, którzy w codziennym życiu nie potrafią znaleźć czasu dla Boga.

Chorym i ich opiekunom z serca błogosławię

Stanisław Dziwisz
Arcybiskup Metropolita Krakowski Kraków, 11.02.2006.