Reportaż: Rafał szuka przyjaciół
Piątek, 04 Marca 2011 14:42
Jego radość życia, optymizm, mimo ciężkiej choroby zaraża każdego, kto po raz pierwszy odwiedzi Rafała Wojewódkę.Radość życia i optymizm Rafała zarażą każdego, kto choć raz go odwiedzi. Jego dewizą życiową może być tytuł przeboju zespołu 2 plus 1 - Iść w stronę słońca.
Dom przy ulicy Kusocińskiego w Radomiu jest dla Rafała całym światem. A wszystko przez chorobę, która zaatakowała w piątym roku życia. Lekarze nie pozostawili złudzeń - zanik mięśni. Również rokowania nie były optymistyczne - najwyżej jedenaście lat życia. Ale Rafał nie poddał się, podjął walkę. Jego optymizm i samozaparcie są życiodajne - dzisiaj ma trzydzieści jeden lat!
Tata walczy
Nie tylko choroba przysparza mu cierpień. W 2004 roku zmarła jego mama Ewa. Była tak zajęta opieką nad synem, że nie zauważyła rozwijającego się raka. Odeszła szybko. Kilka miesięcy przed jej śmiercią Rafał przeszedł tracheotomię. Od tamtego czasu nie rozstaje się z respiratorem. Od lipca ubiegłego roku podłączany jest na noc do koncentratora tlenu. - Patrząc na wymiar materialny, tylko w styczniu za prąd musiałem zapłacić 500 złotych - mówi jego ojciec Andrzej Wojewódka, który po śmierci żony całkowicie poświęcił się choremu synowi. Musiał zrezygnować z pracy i z życia towarzyskiego. - Jesteśmy razem 24 godziny na dobę i dobrze nam z tym - mówi krótko pan Andrzej. Rafał dwa razy w tygodniu jest rehabilitowany w domu przez specjalistów z poradni. Z rentą wynoszącą 480 złotych ojciec Rafała ledwo wiąże koniec z końcem. - ZUS chciał zabrać mi świadczenie, bo byłem zdolny do podjęcia pracy, ale sądownie wywalczyłem pieniądze. Nie dla siebie, ale dla syna - podkreśla. Obecnie w Miejskim Zarządzie Dróg i Komunikacji walczy o wybudowanie zatoczki samochodowej, bo w pobliżu ich bloku brakuje miejsc parkingowych, nie mówiąc już o miejscu, gdzie mógłby za pomocą specjalnego podnośnika umieszczać wózek syna w samochodzie.
Rafał uwielbia oglądać sport, wydarzenia z różnych aren śledzi w telewizji, a od niedawna również i w internecie. - Na początku byłem przeciwny komputerowi i sieci, ale szybko przekonałem się, że mogę w ten sposób spotkać wielu ludzi. Z niektórymi przyjaźnię się. Szkoda tylko, że nie mam przyjaciół, którzy mogliby mnie odwiedzić w domu - wyznaje. Jest kibicem Radomiaka Radom, jego ulubionym piłkarzem jest Jacek Kacprzak. Kibicuje również Lechowi Poznań oraz FC Barcelona.
Zostań przyjacielem
Rafał Wojewódka przestał chodzić w siódmym roku życia. Od tamtego czasu jest przykuty do wózka. Z pieniędzy, przekazanych w ramach akcji 1 procent z podatku dochodowego, jego tata położył w całym domu nowe panele, aby mógł bez problemów poruszać się wózkiem po mieszkaniu. W planach jest dostosowanie łazienki do potrzeb osoby niepełnosprawnej. Pan Andrzej nawiązał kontakt z Fundacją Polskich Kawalerów Maltańskich. Caritas Diecezji Radomskiej pomogła w zakupie podnośnika transportowego, łóżka elektrycznego oraz leków.
- Dzięki Caritas jest szansa na polepszenie warunków życia Rafała - podkreśla pan Andrzej. Z kolei Rafał zdradza, że jego marzeniem jest zwiedzenie Krakowa. Zresztą bardzo lubi wycieczki. Był już w sanktuariach maryjnych w Licheniu i Kałkowie-Godowie.
Dzięki przepisom podatkowym nasz 1 procent z podatku może pomóc Rafałowi. Aby go przekazać, należy w rocznym zeznaniu podatkowym wpisać numer Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) 0000222733. Caritas Diecezji Radomskiej oferuje pomoc w rozliczaniu zeznań podatkowych za rok 2010.
Do 30 kwietnia, od poniedziałku do piątku w godz. 9.00 - 12.00 oraz 13.00 - 16.00 czynne będą punkty w: radomskiej kurii diecezjalnej przy ul. Malczewskiego 1, Caritas Diecezji Radomskiej przy ul. Kościelnej 5 oraz w Centrum Nauki i Zabawy BAJKA, przy ul. Rapackiego 7. Dodatkowych informacji Caritas udziela także pod numerami telefonów 48 /365 29 28, 48; 365 29 29. Możliwe jest rozliczenie PIT-a on-line na stronie


















