Radom: Łańcuch dobra pani Anny
Czwartek, 14 Kwietnia 2011 14:31
Anna Kobiela ma 56 lat. W lutym 2003 roku zawalił się jej świat. Spalił się dom. Ogień strawił wszystko, cały dobytek. Były chwile, że wątpiła w ludzką solidarność. Na szczęście krótko, bo znaleźli się tacy, którzy wyciągnęli pomocną dłoń.Anna Kobiela ma 56 lat. W lutym 2003 r. spalił się jej dom. Ogień strawił wszystko. Były chwile, że wątpiła w ludzką solidarność. Na szczęście krótko, bo znaleźli się tacy, którzy wyciągnęli pomocną dłoń.
Był mroźny wieczór, niebieska linia na termometrze wskazywała minus dwadzieścia stopni Celsjusza. - Oglądałam telewizję, w pewnym momencie zobaczyłam w domu dym. Spojrzałam w górę, palił się drewniany strop. Dom natychmiast stanął w płomieniach. Strażacy zajęli się tylko dogaszaniem ognia. Cały dobytek przepadł - Anna Kobiela wspomina wydarzenia sprzed ośmiu lat. Z pożaru uratowała się jedynie… gitara.
Początki odbudowy domu były bardzo trudne. Z pomocy społecznej dostała zasiłek celowy na zakup ubrań i środków czystości . - Syn był wówczas po tzw. autoprzeszczepie szpiku kostnego. Wstydziliśmy się prosić kogokolwiek o pomoc. Gdy chodziłam z prośbą o pomocy zdarzało się, że ludzie oskarżali mnie o próbę wyłudzania pieniędzy. Ale na szczęście byli i tacy, którzy wiedzieli, co to podać dłoń w nieszczęściu. Nie zapomnę chwil, gdy ludzie, po ogłoszeniu w kościele, zaczęli przynosić nam dary. Pomagali nam wszyscy, a szczególnie młodzież, która nawet zorganizowała zbiórkę - opowiada pani Anna.
Jest bardzo wdzięczna Caritas Diecezji Radomskiej, która otworzyła specjalne konto, na które można było wpłacać środki na odbudowę domu. Pani Anna chodziła po firmach, prosiła o wsparcie, materiały budowlane. I tak przez trzy lata, zanim zaczęła się budowa nowego, murowanego domku. Wiele drzwi do firm otworzył jej ks. Andrzej Tuszyński z Centrum Młodzieży Arka. W ten sposób powstał łańcuszek dobra, aż dom został wybudowany. Był rok 2006.
Trudne doświadczenia w życiu pani Anny przyczyniły się do tego, że sama zaczęła pomagać innym - między innymi państwu Malinowskim w diecezji radomskiej, którzy żyją w bardzo trudnych warunkach. Obecnie trwa budowa ich nowego mieszkania. Marzeniem Anny Kobieli jest praca w fundacji, która pomaga ludziom w trudnej sytuacji życiowej. Musi jednak zmagać się ze swoimi problemami. Choruje. Jest po dziewięciu operacjach stopy. Jej renta, która wynosi 560 złotych wystarcza na zaspokojenie podstawowych potrzeb, takich jak opłacenie rachunków. Po ostatniej operacji w Warszawie nie miała jak wrócić do rodzinnego domu. Pomogła Caritas Polska, która specjalnym samochodem przewiozła ją do domu.
- Cieszę się tym, co mam. Marzę o laptopie, bo to wspaniałe źródło wiedzy, dzięki internetowi można nawiązać kontakty z wieloma instytucjami, które pomagają ludziom. Ten, który mam obecnie, jest pożyczony. Na razie chcę wrócić do zdrowia i wszystko zacząć od nowa - mówi Anna Kobiela, która nawet w trudnych chwilach nie traci humoru.
Każdy z nas może pomóc takim osobom jak Anna Kobiela - wystarczy przekazać 1% podatku. W rocznym zeznaniu podatkowym należy wpisać numer KRS Caritas Diecezji Radomskiej 0000222733.


















