Siedlce: Wielkanocna Zbiórka Żywności
Czwartek, 15 Marca 2012 09:50
16 i 17 marca Caritas Diecezji Siedleckiej przeprowadzi Wielkanocną Zbiórkę Żywności. Podobnie jak w całej Polsce zbiórce towarzyszyć będzie akcja SMS-owa. Jak podkreśla ks. Krzysztof Hapon, dyrektor diecezjalnej Caritas, z roku na rok przybywa osób znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej i życiowej, zgłaszających się po pomoc do Caritas.
– Zebrana żywność przeznaczona będzie dla najbardziej potrzebujących: jedni otrzymają ją w postaci paczek żywnościowych na Święta Wielkanocne, inni poprzez jadłodajnie dla ubogich. Największą, bo wydającą ok. 300 posiłków dziennie, mamy w Siedlcach, z drugiej – w Białej Podlaskiej korzysta ok. 150 osób. Staramy się także wspierać kuchnie dla ubogich, prowadzone przy parafiach: św. Józefa w Międzyrzecu Podlaskim oraz w parafii Najświętszego Serca Jezusowego we Włodawie – dodaje.
Zbiórka odbędzie się w największych miejscowościach na terenie diecezji siedleckiej, głównie tam gdzie działają Szkolne Koła Caritas, ponieważ to właśnie wolontariusze SKC będą dyżurować przy oznakowanych koszach w wybranych sklepach.
W Siedlcach zbiórka przeprowadzona będzie w sklepach: Biedronka, Carolos, Stokrotka, Topaz, Kaufland. Akcję koordynuje Centrum Wolontariatu Caritas Diecezji Siedleckiej. Ponadto wolontariusze zbierać będą żywność w: Łukowie, Parczewie, Włodawie, Rykach, Dęblinie, Międzyrzecu Podlaskim, Adamowie, Żelechowie i Łomazach.
Sklepy, które biorą udział w akcji będą oznakowane specjalnymi plakatami z logo Caritas. Z kolei wolontariusze zaangażowani w pomoc będą ubrani w czerwone koszulki Caritas.
Do koszyka Caritas będą zbierane produkty z długim terminem ważności, takie jak: mąka, cukier, makaron, kasze, ryż, płatki kukurydziane, dania gotowe, olej, konserwy mięsne i warzywne, herbata, dżemy, słodycze: batony, czekolady, herbatniki, orzechy i bakalie. Wielkanocną Zbiórkę Żywności można także wesprzeć wysyłając SMS o treści POMAGAM pod numer 70052 (2, 46 zł z VAT) w dniach 12-18 marca. Małgorzata Kołodziejczyk.


















