Dąbrowa Tarnowska: spotkanie rodzin osieroconych
Środa, 09 Listopada 2005 20:33
Modlitwy za zmarłych, wspomnienia oraz rozmowy o bólu rozstania wypełniły spotkanie rodzin osieroconych, zorganizowane 5 listopada w Hospicjum im. św. Brata Alberta w Dąbrowie Tarnowskiej.Dąbrowa Tarnowska, 05.11.2005
Modlitwy za zmarłych, wspomnienia oraz rozmowy o bólu rozstania wypełniły spotkanie rodzin osieroconych, zorganizowane 5 listopada w Hospicjum im. św. Brata Alberta w Dąbrowie Tarnowskiej. W placówce, prowadzonej przez tarnowską Caritas, zgromadzili się najbliżsi osób, które zmarły w ostatnim roku.
- Spotkania rodzin osieroconych są przede wszystkim okazją do wspólnej modlitwy za zmarłych pacjentów hospicjum. Są także wyrazem więzi, jaka istnieje pomiędzy hospicjum a rodzinami osób, które w nim przebywały - zaznacza ks. Leszek Rojowski z centrali Caritas w Tarnowie. Na tegoroczne spotkanie przybyły osoby, których bliscy zmarli w hospicjum w okresie od listopada ub.r. do października br.
Uczestnicy wzięli udział w wypominkach, w czasie których zapalano znicze symbolizujące łączność z duszami poszczególnych zmarłych. Znicze te po skończonym nabożeństwie zostały zabrane przez członków rodzin na mogiły zmarłych.
- Nasza pomoc nie kończy się z chwilą śmierci pacjenta - podkreśla dyrektor hospicjum Urszula Mróz. Pracownicy starają się pamiętać o zmarłych w modlitwie, służą pomocą pozostałym członkom rodziny w przeżyciu ciężkich chwil związanych z odejściem ich ukochanej osoby. - Jesteśmy do dyspozycji nie tylko chorych, ale także ich rodzin, aby wspólnie z nimi dzielić krzyż cierpienia i “odchodzenia” - dodaje Mróz.
W intencji osieroconych rodzin została odprawiona Msza św. Na koniec spotkania - w czasie rozmowy przy kawie w hospicyjnej świetlicy - można było się dzielić przeżyciami, porozmawiać z personelem oraz zasięgnąć informacji na temat działalności hospicjum. Powstało ono w Dąbrowie Tarnowskiej z inicjatywy ks. Józefa Poremby, proboszcza miejscowej parafii. W początku lat 90. XX w. powziął on myśl o budowie hospicjum, które miałoby służyć ludziom nieuleczalnie chorym z Powiśla Dąbrowskiego. Ludzie prosili o pomoc, a tymczasem nie było odpowiedniego miejsca, gdzie znaleźliby opiekę, miłość i życzliwość.
Dąbrowskie hospicjum jest prowadzone przez Caritas diecezji tarnowskiej. Jest to jedna z nielicznych tego typu placówek w Małopolsce. Od chwili jej uruchomienia w 1999 r., trafiło tam ponad 600 osób. - Większość odeszła - mówi Urszula Mróz, dyrektor hospicjum. Wyraźnie podkreśla słowo “odeszła”. - Nie mówimy, że oni zmarli. Jesteśmy osobami wierzącymi i ufamy, że po drugiej stronie jest życie, lepsze od obecnego. A śmierć jest jedynie przejściem na tamten świat - dodaje.
Pobyt w hospicjum w Dąbrowie Tarnowskiej jest bezpłatny. Znaczną część kosztów pokrywa Narodowy Fundusz Zdrowia. Pozostałe pieniądze pochodzą z dobrowolnych ofiar wiernych.


















