Rok Caritas

Nowy etap w życiu sparaliżowanego Antoniego Kożucha - przykład z ZOL-u z Grybowa

Caritas Diecezji Tarnowskiej

Całkowity paraliż czterech kończyn - tak wyglądał stan Antoniego Kożucha po wypadku samochodowym i urazie kręgosłupa szyjnego. Dziś, choć wydaje się to niemożliwe, Antoni sam jeździ na wózku elektrycznym i samodzielnie obsługuje komputer. Stało się

Całkowity paraliż czterech kończyn - tak wyglądał stan Antoniego Kożucha po wypadku samochodowym i urazie kręgosłupa szyjnego. Dziś, choć wydaje się to niemożliwe, Antoni sam jeździ na wózku elektrycznym i samodzielnie obsługuje komputer. Stało się możliwe dzięki nowoczesnemu sprzętowi i pomocy, jaka otrzymał w placówce Caritas w Grybowie.

Antoni Kożuch przebywa w Zakładzie Opiekuńczo Leczniczym Caritas w Grybowie od 1992 roku. Po wypadku samochodowym jego ręce i nogi są całkowicie sparaliżowane. Sprawna jest jedynie głowa. Dzięki zabiegom Dyrektora i pracowników Zakładu w jego życiu otworzył się nowy rozdział.

Antoni zaczął się samodzielnie poruszać na wózku elektrycznym. Stał się możliwe dzięki pozyskanemu dla niego przez Zakład specjalnemu urządzeniu do sterowania wózkiem za pomocą głowy. Sterowanie polega na dotykaniu brodą i bocznymi dolnymi częściami twarzy z równoczesnymi minimalnymi jej skrętami specjalnych czujek, którymi można z powodzeniem bardzo dokładnie sterować dość szybko jeżdżący wózek elektryczny. Sterowanie jest tak precyzyjne, że pozwala pacjentowi poruszać się nawet w ciasnych pomieszczeniach bez uciekania się po pomoc innych osób. Wystarczy posadzić Antoniego w wózku, a poruszanie należy już do niego. Teraz on sam decyduje, gdzie chce przebywać. Opanował już jazdę w obrębie budynku. Czeka z niecierpliwością na prawdziwą wiosnę, aby móc jeździć nie tylko wewnątrz Zakładu, ale także na zewnątrz. Dla osoby unieruchomionej do tej pory i zdanej wyłącznie na pomoc innych, to nowy rozdział ciekawszego życia.

Antoni Kożuch posiada jeszcze jedno urządzenie, dzięki któremu odkrywa świat i nawiązuje nowe kontakty nie opuszczając zakładu. Jest to “myszonka”, urządzenie do sterowania pracą komputera. Zawieszony wysięgnik na głowie jest zakończony wkładką - ustnikiem, którym poprzez wdech lub wydech oraz lekkimi przegięciami twarzy w lewo i w prawo wprowadza w ruch kursor na monitorze komputera. Te niewielkie ruchy umożliwiają pisanie na komputerze i przeglądanie wszelkich informacji internetowych. Antoni ma już za sobą pierwsze kroki w nauce korzystania z komputera. Chce się doskonalić, aby jego “surfowanie” w internecie było sprawniejsze. Przykład Antoniego, pozwala uzmysłowić sobie, że w dzisiejszym świecie wysokiej techniki, będąc niepełnosprawnym, można być w jakimś stopniu niezależnym, mobilnym, zdolnym do szerokich kontaktów ze światem.

Antoni Kożuch wyraził zgodę na publikację zdjęć oraz na informację o nim.