Abp Sławoj Leszek Głódź o piętnastoleciu Caritas
Wtorek, 04 Października 2005 16:20
Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej
Publikujemy tekst homilii abpa Sławoja Leszka Głodzia, wygłoszonej podczas Mszy św. w katedrze warszawsko-praskiej z okazji piętnastolecia reaktywacji Caritas.(wprowadzenie)
W uroczystość Aniołów Stróżów przychodzimy do Domu Pana - Katedry Diecezji Warszawsko-Praskiej w imię miłości i wdzięczności.
Na ołtarzu Pańskim składamy bogaty jubileuszowy plon piętnastoletniej, ofiarnej działalności w naszej Ojczyźnie Caritas. To najszlachetniejszy kamień w strukturze Kocioła.
Działalności, która jest świadectwem miłości braterskiej, a także praktykowaniem sprawiedliwości, która jest miła Bogu.
Naszą modlitwą obejmiemy wszystkie dobre dzieła Caritas w kraju i za granicą. Także tych wszystkich, co wspierająjego działalność, niekiedy ofiarując z potrzeby serca wdowi grosz.
Pozdrawiam Księdza Dyrektora Adama Derenia i Księży Dyrektorów Caritas Diecezjalnych oraz wolontariuszy.
Naszej modlitwie - dzięki Telewizji Polonia - towarzyszyć będą nasi Rodacy. Pozdrawiamy ich imieniem naszego Pana.
Przygotowując się na ucztę Eucharystyczną na spotkanie z Chrystusem, dobrym jak chleb, wyznajmy że jesteśmy grzeszni.
(homilia)
“Wytrwajcie w miłości mojej!”
(J 15, 9)
Ekscelencje, Bracia w Kapłaństwie!
Bracia i Siostry, uczestnicy Najświętszej Ofiary sprawowanej w Katedrze pod wezwaniem Św. Michała Archanioła i Św. Floriana na warszawskiej Pradze!
Umiłowani Rodacy z tylu krajów, z tylu kontynentów, duchowo z nami obecni dzięki transmisji Telewizji Polonia!
Wysłuchaliśmy przypowieści Chrystusowej o Panu winnicy, o przewrotnych, niegodziwych ludziach, którzy za uczynione dobro - otrzymali urodzajną winnicę w dzierżawę - odpłacili złem i zbrodnią.
Współbrzmi z tą przypowieścią “Pieśń o winnicy” z Księgi Izajasza. Winnica Pana Zastępów, dom Izraela, zawiodła miłość ku niej skierowana - zamiast dojrzałych winogron, wydała cierpkie jagody.
“Oczekiwał on sam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi, i prawowierności, a oto krzyk grozy” (Iz. 4,7). Posłał do niewdzięcznych dzierżawców swojego syna, dziedzica winnicy, a oni “chwyciwszy go wyrzucili z winnicy, i zabili” (Mt 21, 39)
Co ma uczynić Pan winnicy, zawiedziony w swojej miłości? Może jej urodzajny grunt oddać we władanie ostów i cierni, zamienić na ziemię nieurodzaju (por. Iz 4, 6). Ale może ją oddać w ręce tych, którzy winnicę będą z pietyzmem uprawiali, oddawali należny plon we właściwej porze, przedkładali Panu winnicy uczciwe sprawozdanie ze swego gospodarowania.
“Dlatego powiadam wam, Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce” (Mt 21, 43) - to słowa Chrystusa Pana. Chrystusa Pana, który odrzucony i zdradzony przez wielu z tych, do których przyszedł, stał się kamieniem węgielnym Kościoła i nowego porządku dziejów ludzkości - którą odkupił i zbawił.
1. “Bo ubogich zawsze macie u siebie (J 12, 8)
Jesteśmy dziećmi tego Kościoła, którego Chrystus jest fundamentem i Głową. Jesteśmy robotnikami w winnicy Pańskiej, Chrystus nakazuje nam dbać o nią, aby owoc przynosiła. Wyda plon urodzaju, jeśli będzie uprawiana zgodnie z wolą Pana winnicy.
“Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40) - to jedna z tych zasad Pana winnicy. Jedno z tych wskazań, które - wzorem Chrystusa - ma naszą wrażliwość skierować w stronę ludzi ubogich, niezaradnych, potrzebujących pomocy.
“Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci najmniejszych ...”
Umiłowani!
Dziś stosowny dzień, aby wskazać na ten, jakże ważny motyw chrześcijańskiej posługi wobec człowieka i świata - na miłosierną miłość. A miłość to Caritas! Miłość wszczepioną nam przez Chrystusa. W Nim mającą swoje źródło. Stosowny także dzień, aby przypomnieć słowa Chrystusa: “Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10, 8).
Dziś Kościół w Polsce rozpoczyna 61 Tydzień Miłosierdzia. Z roku na rok - od zakończenia wojny - ten szczególny tydzień kieruje nasze myśli ku tym, którzy potrzebują naszego wsparcia, opieki, pomocnej, braterskiej dłoni, solidarności społecznej. Przeżywamy go ze świadomością, że Bóg błogosławi tym, którzy troszczą się o ubogich i potrzebujących. To oni przecież wypełniają nakaz Chrystusa: “Daj temu, kto Cię prosi i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie” (Mt 5, 42).
Tegoroczny Tydzień Miłosierdzia przebiegać będzie pod hasłem: “Eucharystia posłaniem do służby potrzebującym”. Hasło to wskazuje na istotny aspekt naszego uczestnictwa w Eucharystii celebrowanej we wspólnocie. Uczestnictwo to bowiem stać się winno “bodźcem do czynnego zaangażowania w budowę społeczeństwa bardziej sprawiedliwego i braterskiego” - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II z Listu apostolskiego na Rok Eucharystii “Mane nobiscum Domine”. W tym samym dokumencie przestrzega Ojciec Świety, za Świętym Pawłem Apostołem, że nie jest godziwa “celebracja eucharystyczna, w której brakuje blasku miłości, potwierdzonej konkretnym świadectwem dzielenia się z najuboższymi” (por. 1 Kor 11, 17-22, 27-34). “Bo ubogich zawsze macie u siebie” (J 12, 8).
2. Bracia naszego Boga
Bracia i Siostry! Bracia naszego Boga!
U fundamentów Kościoła, u źródeł chrześcijaństwa leży wrażliwość na potrzeby ludzi ubogich, porzuconych, słabych, nieudolnych, chorych, uwięzionych, nie potrafiących sobie radzić To oni są przedmiotem szczególnej miłości ze strony Kościoła. Wzór tej miłości niesie Ewangelia ośmiu błogosławieństw. Troska Jezusa o ludzi biednych i krzywdzonych. Także doświadczane przezeń ubóstwo i bezdomność: “Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć” (Mt 8, 20).
Dzieła miłości i miłosierdzia towarzyszą Kościołowi od czasu pierwszej gminy jerozolimskiej. Stanowią szczególny rys jego misji, wczoraj i dziś.
Słowa Chrystusa “Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40) inspirowały do czynów miłosierdzia wielkich opiekunów i przyjaciół ubogich. Otworzył swoje serce na te słowa Święty Brat Albert Chmielowski. Zrezygnował z artystycznej kariery uznanego malarza. Poszedł do krakowskiej biedy, do noclegowni, by służyć tym, którzy znaleźli się na marginesie życia. Szła do wielkomiejskiej ludzkiej nędzy apostołka miłosiernej miłości naszych czasów, Błogosławiona Matka Teresa z Kalkuty. Także ten kapłan wedle Serca Jezusowego, który swą posługę przez lata pełnił w tej praskiej świątyni - Błogosławiony Ksiądz Ignacy Kłopotowski, jałmużnik Stolicy.
Służąc braciom najmniejszym - służyli Jezusowi. Poprzez służbę dla nich, stawali się Jego braćmi. “Brat naszego Boga” - to tytuł sztuki Karola Wojtyły, której bohaterem jest Brat Albert. “Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).
Bracia i Siostry!
Jest dziś jeszcze jedna szczególna okazja, aby przystanąć przy tych różnorodnych formach miłości miłosiernej, których świadkiem jest nasza Ojczyzna. Jubileusz - Rocznica - 15-lecia odtworzenia Caritas w Polsce.
Pięć lat temu - wtedy Biskup Polowy Wojska Polskiego - w Katedrze Polowej przy ul. Długiej odprawiałem - w dziesiątą rocznicę Caritas - dziękczynną Mszę świętą. Raduję się dziś, że mogę w waszym imieniu i wobec Was - diecezjan i telewidzów Polonii - dziękować Bogu, za to piękne dzieło piętnastolecia Carits.
Caritas bowiem jest chlubą Kościoła w Polsce i chlubą Ojczyzny! A “caritas” znaczy - miłość. Ta miłość - caritas, której adresatem są ludzie, ma swoje zakorzenienie w Bogu. Bowiem “Deus est Caritas” - Bóg jest Miłością.
Caritas w polskim Kościele zyskała już dawno prawo obywatelstwa. 76 lat temu, w 1929 r., powstał Instytut Caritas. Koordynował działalność struktur kościelnych pracujących na niwie charytatywnej. Zakonów, stowarzyszeń, sodalicji…
Działalność Caritas trwała - mimo ograniczeń - w latach II wojny światowej. Chlubną kartę zapisała w pierwszych powojennych latach. Odpowiadała skutecznie na wyzwania czasu. Exodus tysięcy mieszkańców Kresów Wschodnich, którzy musieli opuścić swa ojcowiznę. Powojenna bieda, zamęt. Wielu zaczynało życie od zera…
Komunistycznym władzom nie w smak była ta działalność, organizacyjna sprawność, wdzięczność tysięcy ludzi, którzy doznali konkretnej pomocy i duchowego umocnienia.
Rok 1950. Likwidacja kościelnej Caritas. Aresztowania zaangażowanych w jej działalność kapłanów i świeckich. Powołanie w jej miejsce podporządkowanego władzy państwowej Zrzeszenia Katolików Świeckich “Caritas”.
To był bolesny cios w tkankę Kościoła. Jeden z przykładów bezwzględnej walki z Kościołem, z jego misją.
W ograniczonym zasięgu dzieło “Caritas” kontynuowały zakony.
Wielkie zasługi położyła też Komisja Episkopatu ds. Duszpasterstwa Miłosierdzia, a później, w latach osiemdziesiątych Komisja Charytatywna Episkopatu Polski, kierowana ofiarnie przez Biskupa Czesława Domina, późniejszego ordynariusza koszalińsko-kołobrzeskiego, zmarłego w 1996 roku.
Miłosierna miłość w szczególny sposób dała o sobie znać podczas stanu wojennego. To był czas wielkiej społecznej solidarności i miłości miłosiernej. Praktycznego przenoszenia w wymiar życia Pawłowej maksymy “Jeden drugiego brzemiona noście” (Ga 6,2) Czas wielkiej aktywności Kościoła w dziele pomocy potrzebującym i skrzywdzonym: rodzinom internowanych i skazanych, wyrzuconym z pracy, skazywanym na wysokie grzywny przez kolegia.
To piękna karta Kościoła. Zapisana ofiarnymi działaniami wolontariuszy, członków różnych komitetów charytatywnych, diecezjalnych i parafialnych. Płynęła szeroką strugą pomoc materialna, lekarstwa, sprzęt medyczny - z różnych krajów, diecezji, parafii, ze wspólnot chrześcijańskich, organizacji. Znak jedności, wrażliwości, współczucia. Odpowiedź ma Chrystusowe wezwanie: “Byłem w więzieniu, a odwiedziliście mnie…”. Nikt nie pytał o wyznanie, o wiarę! W centrum był człowiek.
3. Plon milości miłosiernej
Umiłowani!
Dziś przychodzimy z naszym plonem 15-lecia jak żniwiarze. Dnia 10 października 1990 - w nowej rzeczywistości, w Polsce wstającej do życia w wolności, powołano duszpasterską instytucję charytatywną Konferencji Episkopatu Polski pod nazwą “Caritas Polska”. Wspominamy tamten błogosławiony dzień początku i drogę piętnastolecia. Dyrektorom - dziękujemy za ludzi Caritas. Modlimy się o wieczną nagrodę dla tych, których powołał Pan do Królestwa Światła.
Przynosimy do świątyni Pańskiej, do domu Boga Żywego, obecnego w Eucharystii, bogaty plon tych piętnastu lat. Tyle dziedzin, form, kierunków działania!
Wszystkich można przecież ująć w jeden zwornik, w jedno spoiwo, które je łączy - “Miłość Chrystusa przynagla nas” (2 Kor 5, 14). To źródło dynamizmu, sensu, aktywności Caritas.
Podczas 15 lat swej działalności Caritas stanęła wobec nowych wyzwań i nowych potrzeb. Odzyskana niepodległość, budowa społeczeństwa obywatelskiego i instytucji demokratycznych, nie zlikwidowały obszaru biedy, ubóstwa, patologii.
Na minione piętnastolecie położył się cieniem kryzys polskiej pracy - 3 milionowa rzesza bezrobotnych. Pochodna wprowadzenia gospodarki rynkowej, zmian własnościowych wielu zakładów, upadku całych sektorów gospodarki. Dała o sobie znać niewydolność Państwa w zakresie ochrony najuboższych grup, przyszła zapaść Służby Zdrowia, kryzys systemu emerytalno-rentowego. Liberalizm w myśleniu, mediach, gospodarczym działaniu spowodował erozję wielu tradycyjnych postaw i wartości.
W rzeczywistość Polski przełomu wieków, rozedrganą, nieukształtowaną, pełną sprzeczności, Caritas wniosła klarowność swego programu, wspartego na gruncie wiary, katolickiej nauki społecznej.
Dziś jest to największa pozarządowa organizacja w Polsce. 60 tysięcy wolontariuszy, ok. 4.500 pracowników, 44 struktury funkcjonujące w diecezjach, skupiające gęstą sieć Caritas parafialnych, Caritas Polska - koordynująca prace w skali całego kraju. Wielka rzesza ludzi dobrej woli, którzy idą, z inspiracji wiary, na wezwanie Chrystusa, aby dawać świadectwo miłości miłosiernej.
Pozdrawiam wolontariuszy!
Drodzy Bracia i Siostry!
Minione 15 lat to wzrastająca z roku na rok skala potrzeb. Także wzbogacająca się paleta działań. Już nie wystarcza tradycyjna działalność: pomoc finansowa, dystrybucja żywności, leków, ubrań.
To Carits organizuje Domy Samotnych Matek, domy dla ofiar przemocy, hospicja. schroniska dla bezdomnych, jadłodajnie - 300 tysięcy ubogich może spożyć ciepły posiłek, świetlice socjoterapeutyczne, warsztaty terapii zajęciowej, domy dziecka, łaźnie dla bezdomnych. dokarmianie dzieci z rodzin najuboższych.
Także wspaniała akcje kolonii letnich dzieci. Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom, Jałmużna Wielkopostna.
Inicjatywy, które nie tylko niosą konkretną, wymierną pomoc. Także odbudowują poczucie godności, likwidują samotność, odrzucenie społeczne, pomagają odnaleźć niekiedy pogubione na drogach życia piękno i sens ludzkiej wspólnoty, prowadzą do Chrystusa, do wiary, do życia wedle porządku wartości.
Służba bliźniemu - podstawowa posługa “Caritas” - przekracza granice państwowej wspólnoty naszego narodu. Rodziny ludzkiej nie sposób przecież zamknąć granicami Ojczyzny. Pomoc Caritas szła do obszaru nieszczęść, klęsk żywiołowych, głodu, Afryki, Azji, na ogarnięte wojną Bałkany, do Iraku - ofiarna działalność Caritas Ordynariatu Polowego WP. Do krajów dotkniętych klęską tsunami.
Bo przecież po wzajemnej miłości i trosce o potrzebujących rozpoznani zostaniemy jako prawdziwi uczniowie Chrystusa (por. J 13, 35).
Umiłowani!
Cząstkę tego pięknego plonu 15-lecia Caritas, jaki dziś przynosimy Chrystusowi Eucharystycznemu, jest plon Caritas naszej młodej Diecezji Warszawsko-Praskiej. Wrosłej mocno dziełami miłości miłosiernej w krajobraz prawobrzeżnej Warszawy i terytoriów po jej wschodniej stronie. Jest w nim Legionowskie Centrum Charytatywno-Opiekuńcze - Schronisko dla Bezdomnych Mężczyzn, dom samotnej Matki w Zielonce, placówki dla kobiet ofiar przemocy w Otwocku i Mińsku Mazowieckim, ogniska wychowawcze, świetlice terapeutyczne, domy pobytu dziennego. Także jadłodajnie. Jedną a z nich - Dom Chleba przy ul. Lubelskiej, w sąsiedztwie Dworca Wschodniego - 700 posiłków dziennie - poświęciłem w listopadzie ubiegłego roku, w pierwszych tygodniach mej posługi Biskupa Warszawsko-Praskiego.
Pięknie działająca sieć placówek, jest moją radością - Biskupa, i radością Kościoła Warszawsko-Praskiego!
Drodzy Bracia i Siostry świętujący Jubileusz Caritas!
Zaangażowani w jego prace kapłani, siostry zakonne, świeccy pracownicy i wolontariusze!
To w Waszej służbie miłości miłosiernej dochodzi do głosu Chrystusowy nakaz z przypowieści o miłosiernym Samarytaninie: “Idź i ty czyń podobnie” (Łk 10, 37).
To w Was, którzyście odpowiedzieli na to wezwanie Chrystusa, objawił się duch miłosiernego Samarytanina.
To on sprawił, ze ten plon Caritas jest tak bogaty, różnorodny, promieniujący dobrem.
Bóg wam zapłać, ludzie Caritas, za to piękne, wielkie, bogate dzieło miłosierdzia, które realizujecie dla braci naszego polskiego narodu i dla potrzebujących, gdziekolwiek są, skądkolwiek was przyzywają.
“Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami” (Flp 4, 9)
4. “Wytrwajcie w miłości mojej” (J 15, 9)
Umiłowani!
Nasze modlitewne spotkanie odbywa się tydzień po rozstrzygnięciu wyborów parlamentarnych. Oczekujemy na program dla Polski jutra. Zwycięzcom parlamentarnych wyborów dziś, w dniu jubileuszu Caritas, przypominamy o jednym: o potrzebie solidarności społecznej. To jej potrzebuje Polska jutra. To ona winna znaleźć właściwe miejsce w wizji Państwa, w polityce społecznej, w projektowanych przekształceniach systemu podatkowego. Polskie Państwo tym bardziej będzie wiarygodne w oczach obywateli, im bardziej wiarygodnie i skutecznie angażować się będzie na rzecz solidarności ze słabymi, potrzebującymi, opuszczonymi, biednymi.
Nie może wyręczać się organizacjami pozarządowymi, choćby tak sprawnymi jak “Caritas”. Nie może szermować liberalnym dogmatem. Nie może preferować społecznego egoizmu.
Solidarność, nazywana także miłością społeczną, jest podstawowym wymogiem braterstwa ludzkiego i chrześcijańskiego . Ta solidarność ma swe źródło w Chrystusowej ofierze Krzyża. Taka solidarność jest cnotą, która wykracza poza doba materialne. Dociera do głębi człowieka. Motywowana jest pragnieniem stworzenia takich warunków społecznych, aby wszyscy w Ojczyźnie mogli żyć godnie, po chrześcijańsku, życiem godnym dzieci Bożych, odkupionych przez Chrystusa na krzyżu Golgoty.
Bochen chleba ma być dzielony sprawiedliwie! Prawo ma być równe dla wszystkich!
Mówimy o tym w dniu, kiedy - na przykładzie Caritas - widzimy, że taka solidarność, że taka miłość miłosierna, że takie szukanie skutecznych mechanizmów, aby ulżyć ludzkiej doli i uszanować przyrodzoną godność ludzka, jest możliwe.
Uczył nas życia wedle zasad miłości miłosiernej Ojciec Świety Jan Paweł II. Dziś mija sześć miesięcy, jak wezwał go Pan Winnicy. Włodarza utrudzonego.
Będzie obecny w modlitwie dzisiejszego dnia. Apostoł Bożego miłosierdzia. Chrystusowe błogosławieństwa stanowiły osnowę Jego życia i papieskiej posługi Chrystusowi, człowiekowi, światu.
Staniemy przy Jezusie Eucharystycznym. Będziemy Go prosić o dalsze błogosławieństwo dla waszego trudu, dla waszego plonu, dla waszej samarytańskiej posługi, Bracia i Siostry, zaangażowani w wielkie dzieło miłosierdzia, w Caritas.
Niech was prowadzi dobrymi drogami Matka naszego Pana - Matka Miłosierdzia. Wypowiadam te słowa w miejscu, gdzie modliła się Święta Siostra Faustyna, Błogosławiona Bolesława Lament.
“Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).
“Wytrwajcie w miłości mojej” (J 15, 9).
Amen


















